Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zadbane wnętrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zadbane wnętrza. Pokaż wszystkie posty

19 kwietnia

Marka, którą warto poznać- flagolie

Marka, którą warto poznać- flagolie
Tegoroczna Wielkanoc była zupełnie inna- przeżywana duchowo w domu i bez spotkań rodzinnych. Myślę, że wiele z Was stanęło przed trudnym zadaniem zorganizowania po raz pierwszy Świąt. Tak też było i w naszym przypadku, bo zrezygnowaliśmy z wyjazdu do Rodziców. Muszę przyznać, że siedzenie w domu na "narodowej kwarantannie" sprawiło, że kompletnie straciłam rachubę czasu i Wielkanoc omal mnie nie zaskoczyła :)

Jedną z rzeczy ogarnianych na ostatnią chwilę były dekoracje na nasz wielkanocny stół. Ważnym elementem jest świeca- jako symbol Światłości Świata. Ale bez względu na to, czy stawiamy świecę na stole w celu dekoracyjnym, czy też symbolicznym warto, by była ona dobrej jakości- ładnie się paliła i nie zawierała zbędnych, szkodliwych dodatków. Chciałam, żeby była to świeca z wosku sojowego, ale w tradycyjnej formie walca, a nie zapachowa w szkle, jakich jest teraz najwięcej. I tak trafiłam na stronę flagolie, na której znalazłam dokładnie to, czego szukałam. Zamówiłam dwie świece naturalne sojowe bezzapachowe i jakież było moje zdziwienie, gdy otwierając przesyłkę znalazłam tam dodatkowo malutką świecę zapachową w szkle :) Już myślałam, że dodałam ją do koszyka przez pomyłkę, ale okazało się, że to taki miły dodatek od firmy, bo nie znalazłam jej w swoim zamówieniu :)





Jak już kiedyś pisałam w poście o świecach- świece sojowe palą się dłużej niż parafinowe, wosk sojowy jest bardziej przyjazny dla środowiska. Moja świeca chociaż na początku paliła się lekko nierówno to teraz już praktycznie tego nie widać. Bardzo polecam te świece, jeśli szukacie alternatywy dla parafiny, ale w takiej właśnie klasycznej formie.



Co do niespodzianki, którą wysłał mi producent. To świeca o nazwie IRRESISTIBLE, czyli nieodparty. Na stronie producenta tak jest opisana:

To zapach obok, którego nie sposób przejść obojętnie. Mocny, intensywny zapach, w którym wyczujesz drewno sandałowe, wanilię jako bazę świecy, którą przełamaliśmy kwiatowymi esencjami róży, jaśminu i odświeżyliśmy dodając limonkę, mandarynkę i cyprys. IRRESISTIBLE to propozycja świecy sojowej dla osób, które lubią orzeźwiające, świeże tony połączone ze słodyczą, subtelnością drewna sandałowego.



Ja jeszcze nie miałam okazji jej zapalać, ale nawet niezapalona przyciąga uwagę swoim zapachem, który mi osobiście, nie wiem dlaczego, ale bardzo mocno kojarzy się z Hiszpanią, takim hiszpańskim domem :) Jest intrygujący, nieprzesłodzony, przyciąga uwagę. Polecam zajrzeć na stronę flagolie, może znajdziecie tam coś dla siebie.

Miłego dnia!


07 października

Rośliny oczyszczające powietrze

Rośliny oczyszczające powietrze
Patrząc na pogodę ostatnich kilku dni, chyba już nikt nie ma wątpliwości, że jesień w pełni. I choć liście żółkną i opadają powoli, to temperatura na zewnątrz zmienia się dość gwałtownie. W powietrzu czuć już ten specyficzny zapach jesieni, a szarość za oknem to nie zawsze mgła, a coraz częściej niestety smog. Jakość powietrza w naszych domach jest oczywiście ściśle związana z jakością powietrza na zewnątrz, a dodatkowo elementy wystroju i wyposażenia naszych domów również mogą być źródłem zanieczyszczeń. W sezonie jesienno- zimowym, w którym spędzamy długie popołudnia i wieczory w domu warto zadbać by powietrze, którym oddychamy było możliwie jak najczystsze. 

Inspiracją do dzisiejszego wpisu jest książka Rośliny oczyszczające powietrze. Zielone filtry antysmogowe autorstwa Ariene Boixiere-Asseray oraz Genevieve Chaudet (wyd. MUZA, Warszawa 2018), którą serdecznie polecam. W książce znajdują się m.in. opisy zbadanych roślin wraz ze zdjęciami oraz wskazówki, jak dobierać rośliny do naszych potrzeb i pomieszczeń. Informacje zawarte we wpisie w całości pochodzą z tej książki.





Czy wiecie, że temat wykorzystania roślin w poprawie jakości powietrza w pomieszczeniach był nawet przedmiotem badań Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA)? To właśnie naukowcy NASA, jako pierwsi przeprowadzili analizy, które obecnie są kontynuowane i rozwijane na całym świecie. 

Skąd pochodzą zanieczyszczenia powietrza w naszych domach?

  • z zewnątrz (dym z kominów, spaliny samochodowe, zanieczyszczenia emitowane przez zakłady produkcyjne itp.);
  • z materiałów budowlanych (sztuczne włókna mineralne, impregnaty, środki ochrony drewna itp.);
  • z elementów wyposażenia (farby, lakiery, tworzywa sztuczne, tkaniny itp.);
  • z kosmetyków/ środków czystości/ odświeżaczy powietrza i perfum do wnętrz;
  • z ogrzewania (pyły, gazy cieplarniane, tlenki siarki itp.);
  • z majsterkowania (farby, lakiery, kleje itp.);
  • ze sprzętu AGD i RTV ( fale elektromagnetyczne);
  • z dymu papierosowego;
  • zanieczyszczenia biologiczne (drobnoustroje, alergeny, materia organiczna itp.).

Jak rośliny oczyszczają powietrze?

  • przekształcają dwutlenek węgla w tlen w procesie fotosyntezy;
  • wychwytują lotne toksyny za pomocą umieszczonych w liściach aparatów szparkowych;
  • przekształcają pochłonięte substancje, bądź też je magazynują;
  • w niektórych procesach udział biorą również mikroorganizmy żyjące w korzeniach roślin;
  • rośliny wykazują "specjalizacje"- nie każda roślina pochłania takie same toksyny i w takiej samej ilości.

Jak dobierać i rozmieszczać rośliny w pomieszczeniach?

Autorki książki zalecają, by przeanalizować źródła potencjalnego zanieczyszczenia i na tej podstawie określić, jakie substancje mogą zanieczyszczać powietrze. Wydaje mi się jednak, że może to być trudne i warto po prostu wybrać kilka roślin o różnych specjalizacjach.

Należy pamiętać, że rośliny potrzebują odpowiednich warunków, w tym powinny mieć wystarczająco dużo światła naturalnego. Należy stawiać rośliny możliwie jak najbliżej okna, a w razie potrzeby ochraniać je przed promieniami słonecznymi.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie ile roślin potrzeba, by wyeliminować daną substancję z otoczenia. Autorki wspominają o co najmniej pięciu roślinach na pomieszczenie. Myślę, że nawet jedna, dwie rośliny to lepiej niż żadna.


Nie będę tutaj szczegółowo opisywać właściwości poszczególnych roślin- wklejam natomiast małą ściągawkę z umiejętności poszczególnych roślin zebraną przez autorki książki w zgrabną tabelę. Z jej pomocą można tak wybrać rośliny, by wzajemnie się uzupełniały, bądź też wzmacniały swoje działanie.


Na zakończenie kilka przykładowych, popularnych roślin, które warto w domu mieć.



1. Fikus Benjamina- absorbuje formaldehyd, ksylen i amoniak.
2. Daktylowiec niski- skuteczny w pochłanianiu formaldehydu i ksylenu.
3. Skrzydłokwiat- nie tylko piękny, ale też pożyteczny. Usuwa lotne związki organiczne emitowane przez masy szpachlowe, kleje, farby i lakiery.
4. Gerbera- mały, niepozorny kwiatek, który radzi sobie z pochłanianiem benzenu, trichloroetenu, formaldehydu i toluenu.
5. Zielistka- ta popularna roślina pochłania toluen, formaldehyd, benzen i ksylen.
6. Paprotka- bardzo skutecznie absorbuje formaldehyd (według autorek książki jest w tym najlepsza z przebadanych roślin). Oprócz tego ma zdolności do pochłaniania ksylenu. 


23 stycznia

O świecach- trochę teorii, trochę praktyki

O świecach- trochę teorii, trochę praktyki


Temat świec, ich rodzaje i bezpieczeństwo pochłania mnie już od dobrych kilku tygodni. I powiem Wam szczerze, że im więcej czytam i myślę, to tym większy mam mętlik w głowie. Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić: "te" świece są dobre, a "tamte" są złe. Bez względu na to, czy świeca jest pochodzenia mineralnego (parafina z ropy naftowej), czy też organicznego (uwodorniony olej sojowy, stearyna pochodzenia zwierzęcego, wosk pszczeli) to jest to jednak materia organiczna, zawierająca mnóstwo różnych substancji. Spalanie świecy w warunkach domowych, jakbyśmy się starali nigdy nie będzie "idealne". Przy całkowitym spalaniu (czyli takim "idealnym") substancje organiczne składające się z węgla, wodoru i tlenu spalają się do dwutlenku węgla i pary wodnej. W praktyce w warunkach domowych może występować niedostateczna ilość tlenu, nierównomierne wymieszanie substancji stałej z powietrzem i wiele innych czynników, które powodują, że mamy do czynienia ze spalaniem niecałkowitym. Takim, w którym powstają różne inne substancje, niekoniecznie korzystne dla naszego zdrowia (na przykład wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, tlenek węgla, sadza). Oprócz tego materia organiczna zawiera również inne pierwiastki takie jak siarka,czy azot, które w reakcji z tlenem tworzą tlenki, również niekoniecznie najlepiej wpływające na organizm człowieka. 


Czy to oznacza, że powinniśmy zupełnie zrezygnować z palenia świec? 


Moim zdaniem niekoniecznie, ale warto zachować rozsądek i umiar. Większość publikacji, do których udało mi się dotrzeć skupia się na analizie zanieczyszczeń emitowanych przez świece parafinowe. Teoretycznie to o nich mówi się teraz jako o tych najbardziej szkodliwych. Jako alternatywę podaje się utwardzone woski naturalne: sojowy, palmowy, bawełniany, pszczeli oraz stearynę. Mimo to, nawet dla świec parafinowych istnieją normy jakościowe, więc teoretycznie jeśli będziemy pamiętać o tym żeby mieć w domu sprawną wentylację, wietrzyć pomieszczenie, nie palić świec godzinami i wybierać produkty wysokiej jakości (czystość parafiny ma duże znaczenie) to nie powinno być problemu. Poniżej zamieszczam ciekawe wyniki emisji szkodliwych substancji z palących się świec i podgrzewaczy parafinowych oraz kadzidełek [1]


Tab. 1 Porównanie średnich stężeń poszczególnych substancji w powietrzu wewnętrznym oszacowanych dla pomieszczenia niewentylowanego o kubaturze 50 m³ po 1 godzinie palenia badanych świec i kadzidełek z odpowiednimi wartościami odniesienia D1 i D8 [1]


Jak czytać powyższe dane? 


Na przykład świeca stołowa biała, która pali się przez godzinę w zupełnie niewentylowanym pomieszczeniu o kubaturze 50 m³ wyemituje tlenek węgla, którego stężenie będzie stanowiło 0,46% maksymalnego dopuszczalnego stężenia tego związku w powietrzu atmosferycznym w ciągu godziny i 1,38% maksymalnego dopuszczalnego stężenia tego związku w powietrzu atmosferycznym w ciągu 8 godzin. Nie jest to dużo. Ale już dla dwutlenku azotu i styrenu wartości te są bardzo wysokie (70,9% i 102%!). Oczywiście należy pamiętać, że w doświadczeniu pomieszczenie nie było w żaden sposób wentylowane. Z drugiej strony warto mieć na uwadze, że źródeł zanieczyszczeń powietrza w domu jest znacznie więcej, bo na jakość powietrza wpływają również:

  • powietrze zewnętrzne;
  • materiały budowlane i elementy wyposażenia;
  • smażenie, gotowanie, pieczenie;
  • piece i systemy grzewcze;
  • środki czystości i środki do prania;
  • odświeżacze powietrza itp.

Alternatywą są świece sojowe, czy też z wosku pszczelego. Myślę, że warto się nimi zainteresować, choć tak jak wcześniej pisałam nie oznacza to, że całkowicie wyeliminujemy emisję szkodliwych substancji. W przypadku soi warto również zwrócić uwagę na pochodzenie surowca, bo wiele upraw to odmiany modyfikowane genetycznie lub intensywnie nawożone i opryskiwane. 



Istnieje wielu producentów świec sojowych, ja osobiście testowałam świecę od Bee Eco (bardzo fajny produkt), ale podobają mi się też świece od hagi i EZTI candles. Można też taką świecę wykonać samodzielnie w domu. I do tego zachęcam poniżej :)



Składniki i wyposażenie
  • wosk sojowy
  • olejek zapachowy lub eteryczny (opcjonalnie)
  • knot bawełniany
  • blaszka do knota (można kupić knot z blaszką, ale ja nie chciałam bo takie knoty często są pokrywane parafiną i usztywniane drutem)
  • słoik lub inne szklane naczynie na gotowy produkt
  • łaźnia wodna
  • waga (jeśli nie macie wagi możecie spróbować odmierzać wosk, zajrzyjcie do Le Bleuet, ona fajnie przelicza ilość wosku na słoiki :) )

Skorzystałam z proporcji i przepisu zamieszczonego na stronie Ecospa, który znajdziecie poniżej.



składniki%ilość na słoik szklany 120 ml
wosk sojowy regularny90 g
Olejek eteryczny 15 ml
Olejek eteryczny 25 ml



Propozycje użycia olejków eterycznych:
olejek lawendy francuskiej EKOLOGICZNY + olejek geraniowy Bourbon,
olejek goździkowy z pąków + olejek pomarańczowy EKOLOGICZNY,
olejek pomarańczowy EKOLOGICZNY + olejek cynamonowy z liści,
olejek cedrowy + olejek eukaliptusowy citriodora,
olejek mięty kędzierzawej (zielonej) + olejek kadzidłowy,
olejek szałwi muszkatołowej + olejek palmaroza,
olejek jodłowy + olejek imbirowy.


1. Odmierzamy wosk sojowy, a następnie podgrzewamy go w kuchence mikrofalowej (3 minuty) lub łaźni wodnej (do całkowitego rozpuszczenia).
2. Do wosku dodajemy, jednocześnie mieszając, wybrane olejki eteryczne, razem ok. 10 ml (Ja odczekałam chwilę aż wosk przestygł i zaczął się lekko ścinać na ściankach).
3. Zamoczony wcześniej w wosku knot przyklejamy pośrodku słoiczka i przytrzymujemy 1-2 minuty do momentu aż wosk zastygnie.
4. Wosk wlewamy do słoiczka. Wosk nie może być za gorący (odklei knot). O tym, że jego temperatura jest odpowiednia świadczy fakt, że robi się mętny, a na brzegach naczynia zaczyna się lekko ścinać.
5. Po wlaniu całego wosku usztywniamy knot np. łyżeczkami do herbaty i czekamy ok. godziny aż świeca zastygnie. Aby przyśpieszyć proces stygnięcia świecę można wstawić do naczynia z zimną wodą. Gdy wosk jest już całkowicie zimny przycinamy nożyczkami knot. Świeca jest gotowa do użycia.










Przy tworzeniu wpisu korzystałam z:
1. R. Oleniacz, A. Idzik, Emisja zanieczyszczeń gazowych z palenia świec i kadzidełek oraz jej potencjalny wpływ na jakość powietrza wewnętrznego, 01.07.2018, AGH Akademia Górniczo-Hutnicza, Wydział Geodezji Górniczej i Inżynierii Środowiska
2.  J. Guziałowska- Tic, Charakterystyka surowców do produkcji świec i zniczy oraz ich wpływ na środowisko,  CHEMIK 2013, 67, 10, 1027–1034
3. C.  Lau,  H.  Fiedler,O. Hutzinger, K.-H.  Schwind and  J. Hosseinpour, Levels of  selected  organic  compounds  in  materials  for candle production and human exposure to candle emissions,  Chemosphere,  Vol.  34,  Nos  5-7,  pp.  1623-1630,  1997 



Copyright © 2016 Naturalnie, że zadbana , Blogger